Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
XCM i XCO vs Scott Scale
Autor Wiadomość
PiotrKorus Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 44
Liczba wątków: 2
Dołączył: 11.10.2014
Reputacja: 1
#1
XCM i XCO vs Scott Scale
Witajcie
Startuję na Scott Scale 960 z 2014r 12,7kg i pomimo dużej ilości treningów nie widzę progresu w coraz to znacznie szybszej jeździe. Problem upatruję w rowerze. Czy jesteście w stanie wskazać części jakie są w nim zamontowane, a mnie spowalniają ? Sekcje w jakich odczuwam że jestem wolny;  to strome podjazdy (może zbyt miękki amor i brak sztywnych osi?), wysokie prędkości na asfalcie (duży opór napędu na 9/10 przełożeniu, opony,), single na wprost na łąkach i single kręte w lesie (czuć brak sztywności kół) koło przednie zbyt mocno wbija się na zjazdach w miękkie podłoże. Za to świetnie i szybko jeździ na pump trakach - interwałach, łąkach, piach, średnio – twardych i twardych singlach
Mechanika działa 100% i jest ciągle serwisowany. Ustawienie na rowerze perfect. Mam 75 kg wagi. Nie chcę go rozbudowywać raczej zdecydowałbym się na nowz rower  z wyższym modelem, jeżeli to coś znacznie wniesie.
http://www.bikermania.pl/wyniki/korus-piotr,5260/ 
[Obrazek: sticky3459.png]
SCANIA Kilomery Nadzei nr 1397
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.07.2015, 08:39 przez PiotrKorus.)
29.07.2015, 08:37
Szukaj Odpowiedz
slipio Offline
Member
***

Liczba postów: 83
Liczba wątków: 6
Dołączył: 22.07.2014
Reputacja: 1
#2
RE: XCM i XCO vs Scott Scale
Mam podobny problem, podobny model i jeszcze 15 kilo wagi więcej. Sam chciałbym sie przekonać jakie bym robił wyniki jadac np na scale 900RC który waży gotowy chyba z 9kg. Miałem okazje go testować, ale niestety nie startować. Na pewno koła w modelach 970-935 nie należą do najlzejszych i to daje sie we znaki szczególnie na mocno interwałowych trasach. Sam gdybym miał cos zmieniać, to zacząłbym od kół, ale ponieważ scigam się tylko o przysłowiowe "złote kalesony" to jeźdze na tym co mam. W miare lekkie koła ma dopiero 920 i 910, o 900 nie wspomne. Generalnie trzeba by iść w karbon, jezeli wyniki traktuje się na poważnie, czyli od 920/720 wzwyż. Nie wiem jakie masz opony, ja mam Maxxis Icon i w cięzkim terenie idą jak burza, na asfaltach odczuwam ich spore opory toczenia, coś za coś. W terenie jadą jak przyklejone. Brak sztywnych osi......przy Twoich 75kg to raczej chyba nie jest bardzo krytyczne. Na pewno rozwiazanie samo w sobie jest lepsze od zaciskacza i sztywność dużo lepsza. Ale głownie koła w tym przypadku, pierwsze co bym kombinował.
[Obrazek: sticky2803.png]
29.07.2015, 11:27
Szukaj Odpowiedz
MacQ Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 28
Liczba wątków: 1
Dołączył: 10.10.2014
Reputacja: 0
#3
RE: XCM i XCO vs Scott Scale
Jak kolega wyżej napisał- koła mają ogromny wpływ na "lekkość" jazdy. A w rowerach kupowanych w sklepach poniżej 5 tyś zł rzadko są choćby w miarę lekkie. Do tego możesz kombinować z oponami. Dwa komplety są dobrym rozwiązaniem. Na suche i szybkie trasy warto mieć oponki o mało agresywnym bieżniku- a nawet semi-slick jeśli technika jazdy Ci pozwala. Urwiesz wtedy sporo gram na oponie (zważ dętki, tu też można urwać sporo gram), a gdy do tego dołożyć fakt niskiego oporu toczenia, różnica jest wyczuwalna. Smile
PB 88
[Obrazek: sticky2200.png]
29.07.2015, 12:05
Szukaj Odpowiedz
Manik_M Offline
Member
***

Liczba postów: 127
Liczba wątków: 5
Dołączył: 20.03.2014
Reputacja: 0
#4
RE: XCM i XCO vs Scott Scale
przyznam, że od zeszłego sezonu zmieniłem przede wszystkim rower, ale do rzeczy:
w zeszłym sezonie prawie cały czas jeździłem na składanej na zamówienie 20 letniej Birii (STX i XT). pod koniec sezonu (2 ostatnie zawody) przesiadłem się na Kelly's Viper 50 i nie widziałem różnicy w wynikach. cały zeszły sezon "dużo" jeździłem. w tym sezoni na początku jeździłem na całkowicie seryjnym Kelly's (łącznie z oponami). po Legionowie pożyczyłem używane opony Continental XK, RK oraz GEAX Mezcal do testów i od razu (od Radzymina) co zawody przeskakiwałem sektor. zatrzymałem się z Górze Kalwarii, ale tutaj wpłynęło kilka czynników, które w tej chwili nie mają znaczenia. dodam, że ten sezon jest obarczony mniejszą ilością treningów niż zeszły. Koła dalej mam seryjne, a rower do lekkich nie należy (waga porównywalna do 20 letniej aluminiowej Birii).
[Obrazek: sticky2306.png]
29.07.2015, 13:11
Szukaj Odpowiedz
IsaacBromberg Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 442
Liczba wątków: 22
Dołączył: 05.11.2012
Reputacja: 2
#5
RE: XCM i XCO vs Scott Scale
Ja mam podobny problem z singlami na łąkach. Zmiana roweru nie wiele pomogła. Pomoglo za to trenowanie słabości czyli wlasnie takiego wertepy. Podobnie mimo ogólnie dobrej formy to piach swojego czasu mnie zabijal, podobnie wertepy jak na lakach. Nie unikanie piachu i wertepów na treningu pomogło. Na krętych singlach moze wiecej treningu techniki,cos pokombinować z amortyzatorem, oponą. Sztywne osie tez mogą pomoc. Pytanie czy odstajesz od najlepszego na zjazdach o 1% czy o 30%. Jak 30% to raczej technika.

Co masz na myśli mówiąc prędkość. Wyniki w zawodach czy to ze mimo treningów twoja prędkość na progu mleczanowym nie rośnie. Moze cos więcej o treningu ?
[Obrazek: sticky1865.png]
mBank Crew
29.07.2015, 13:17
Szukaj Odpowiedz
PiotrKorus Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 44
Liczba wątków: 2
Dołączył: 11.10.2014
Reputacja: 1
#6
RE: XCM i XCO vs Scott Scale
Dzięki za informacje techniczne. Identyczne miałem wrażenie że jeżeli nowy rower to na pewno w modelu 930 w górę ze względu na osprzęt. Co do techniki jazdy to dużo włożyłem wysiłku w nauczenie się jej i tu z pomocą przyszli koledzy z DH. Górka Kazoora jest odwiedzana dość często, ale odmiennie od kolegów z DH bawię się podwójnie bo i wjeżdżam i zjeżdżam z niej. Na zjazdach gdy odczuwam "sztywny rower" moja prędkość jest znacznie większa od kolegów z sektora. Gdy czuję miękkość odjeżdżają niewiele 2% ale to kosztuje później siły na dogonienie. Co do treningów to stosuję mieszany i to wymaga trochę wyjaśnienia;
Sezon zima bieganie i rower stacjonarny 1h x4 dni w tygodniu z wysiłkiem na 95% im bliżej wiosny jazda częstsza w stosunku do biegania. Od połowy lutego jazda rowerem 3x w tygodniu po 1h30 min i zwiększanie dystansu. Im bliżej 1 startu już powinienem jeździć 55km przez 2h. W Otwocku czułem się przygotowany ale dostałem baty za zbyt małą wytrzymałość. Nie wystarczyło siły na 60km po lesie przez 2:50h.
Kolejne treningi to budowanie wytrzymałości więc wydłużenie dystansu i siły. Jazda 5x w tygodniu po 60 km na 95% mocy. Skutek osiągnąłem po 6 tygodniach ale kosztem niskiej kadencji i braku odporności na zmiany interwałowe.
Zacząłem jeździć 60 km interwałowo z wysoką kadencją po asfalcie przez 3 tygodnie tj 5km na 100% 5km na 85% i tak aż do 60 lub 65km. Odbyło się to kosztem braku wytrzymałości na wertepach maratonów.
Zmieniłem treningi interwałowe na las i jeżdżę 2x w tygodniu 60km/wniesień 650m i 3x w tygodniu 54km/500m. Każdy z treningów zawiera podjazdy pod duże wniesienie przez 30min. Było to dość wyczerpujące więc przerwałem treningi na 7 dni aby odpocząć . Ostatnie starty pokazały małą wytrzymałość na szaleństwa po starcie sektora więc trenuję 15km na 100% a potem interwały 5/5
Od 6 tygodni nie widzę postępów, za wyjątkiem większej wytrzymałości na 100% ale średnia przejazdu na trasie wciąż jest identyczna więc jestem wolniejszy gdy odpoczywam.

Przepraszam ze taki długi opis.
http://www.bikermania.pl/wyniki/korus-piotr,5260/ 
[Obrazek: sticky3459.png]
SCANIA Kilomery Nadzei nr 1397
29.07.2015, 21:53
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
****

Liczba postów: 690
Liczba wątków: 35
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 4
#7
RE: XCM i XCO vs Scott Scale
Od strony technicznej , koła przy twojej wadze nie powinny być aż tak wiotkie. Problemem może być amor i brak sztywnych osi. Golenie w twoim RS są wprawdzie ze stali ale pod normalną oś i mają tylko 30mm średnicy co przy kołach 29 może dawać właśnie efekt małej sztywności przedniego koła. Poprawę przyniosło by zastosowanie zacisku koła skręcanego a nie standardowego szybko zamykacza. W swojej ofercie takie zaciski posiada DT a konkretnie są to RWS. Jeśli uczucie wiotkości  występuje także w tylnym kole to potrzebny będzie komplet zacisków. Koła nie są z najwyższej pułki ale można je odchudzić.  Przejście na system bezdętkowy po przyniesie oszczędności na masie i to w najważniejszym miejscu ( masa rotująca ). Podmiana opon z założeniem czegoś szerszego na przód (2.2-2.25) powinna poprawić prowadzenie się roweru w piasku i zwiększyć pewność na zjazdach. Kłopoty z podjazdami to efekt wyższego przodu w 29. Pewną poprawę przyniosło by przestawienie mostka na ujemny kąt jeśli obecnie jest na plusie (przełożenie nad mostek podkładek dystansowych ) ewentualnie podmiana kiery na płaską. Co do napędu jeśli sprawdziłeś wszystko tak jak sugerowałem we wcześniejszym wątku i jest ok to naprawdę dziwna sprawa. Napęd nie powinien działać w ten sposób i trochę kiepsko to wygląda. 
     No. 72
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.08.2015, 08:16 przez Sherman 1972.)
29.07.2015, 23:20
Szukaj Odpowiedz
IsaacBromberg Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 442
Liczba wątków: 22
Dołączył: 05.11.2012
Reputacja: 2
#8
RE: XCM i XCO vs Scott Scale
Nie wiem na ile poważnie traktujesz PB, ale kolejny sezon gorszy od poprzedniego. Zmieniłeś rower na gorszy?

Na jakiej podstawie te 95% 100%? miernik mocy? pulsometr? wyczucie? Co do treningu to widzę że sporo kombinujesz więc może warto zaopatrzyć się w książkę i przygotować plan, który się sprawdził już wielu. Mogę polecić Joe Friel "Biblia treningu kolarza górskiego" oraz sporo innych, ale Friel na początek jako opis sezonu obowiązkowy, reszta to uzupełnienie traktujące np o cyklu wieloletnim profesjonalnego zawodnika - też coś dla siebie można wybrać. Sam najwięcej stosuję się do Friela. Efekty widać na Bikermanii, przed pierwszym startem jeździłem prze pół roku bez planu po lasach po kilka h, potem zacząłem trenować. Pierwszy sezon 3 razy w tygodniu, od drugiego sezonu 4 razy. Wcześniej 20 kg nadwagi i zero sportu od liceum.

Pokrótce jak to wygląda wg Friela.
Periodyzacja:
1. Im bliżej zawodów tym trening bardziej przypomina wyścig pod względem intensywności(nie koniecznie czasu). W szczególności tydzień przed zawodami robisz 3 x 15 miniut symulacji zawodów, przerwa z 10 minut. Symulacja to trasa przypominająca zawody i ogień jak na zawodach.
2. około 4 tygodnie przed zawodami robisz 3 minutowe interwały powyżej średniej intensywności jak na zawodach, oraz 20-40 sekundowe sprinty na maxa.
3. wcześniej robisz 10 minutowe interwały na średniej lub tuż poniżej intensywności z zawodów
4. wcześniej zima/wiosna robisz długie jazdy dłużej niż 1,5h, ale nie dłużej niż 3h grubo poniżej intensywności z zawodów oraz siłę na podjazdach/siłowni.

- Im intensywniejsze treningi tym krótsze, nawet 1/2h rozgrzewki i 1/2h krótkich interwałów.
- Intensywne treningi góra 2 w tygodniu, kryterium to dać radę je wykonać. Jak jest ok to można więcej, jak nie to mniej.
- długość treningu mierzymy czasem a nie kilometrami.
- Pilnować odpoczynku, dni wolnych i luźnych bo to jest czas gdy rośnie kondycja.

Intensywność można mierzyć subiektywnymi punktami lub procentami, puslometrem lub miernikiem mocy. Najlepszy stosunek jakość/cena daje pulsometr.
Średnia intensywność z wyścigu może być mierzona średnim pulsem z wyścigu i jest podstawowa wartość w treningu, bardzo zbliżona do pulsu na progu mleczanowym(drugim). Do tej wartości odpowiednio zmotywowany wytrzymasz długo, jest to kwestia motywacji i psychiki, trzeba wytrenować tutaj jak największą moc. Powyżej tej wartości się zakwaszasz i tutaj głową za dużo nie zdziałasz, w końcu nogi zmiękną i zwolnisz. Tutaj można wytrenować odporność na zakwaszenie, zwiększyć neutralizację zakwaszenia.

Temat jak widać mnie kręci więc jak masz pytania to zapraszam na priv lub na forum.
[Obrazek: sticky1865.png]
mBank Crew
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.07.2015, 23:29 przez IsaacBromberg.)
29.07.2015, 23:21
Szukaj Odpowiedz
PiotrKorus Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 44
Liczba wątków: 2
Dołączył: 11.10.2014
Reputacja: 1
#9
RE: XCM i XCO vs Scott Scale
(29.07.2015, 23:20)Sherman 1972 napisał(a):  Od strony technicznej , koła przy twojej wadze nie powinny być aż tak wiotkie. Problemem może być amor i brak sztywnych osi. Golenie w twoim RS są wprawdzie ze stali ale pod normalną oś i mają tylko 30mm średnicy co przy kołach 29 może dawać właśnie efekt małej sztywności przedniego koła. Poprawę przyniosło by zastosowanie zacisku koła skręcanego a nie standardowego szybkozamykacza. W swojej ofercie takie zaciski posiada DT a konkretnie są to RWS. Jeśli uczucie wiotkoś i występuje także w tylnym kole to potrzebny będzie komplet zacisków. Koła nie są z najwyższej pułki ale można je odchudzić.  Przejście na system bezdentkowy po przyniesie oszczędności na masie i to w najważniejszym miejscu ( masa rotująca ). Podmiana opon z założeniem czegoś szerszego na przód (2.2-2.25) powinna poprawić prowadzenie się roweru w piasku i zwiększyć pewność na zjazdach. Kłopoty z podjazdami to efekt wyższego przodu w 29. Pewną poprawę przyniosło by obrucenie mostka na ujemny kąt jeśli obecnie jest na plusie (przełożenie nad mostek podkładek dystansowych ) ewentualnie podmiana kiery na płaską. Co do napędu jeśli sprawdziłeś wszystko tak jak sugerowałem we wcześniejszym wątku i jest ok to naprawdę dziwna sprawa. Napęd nie powinien działać w ten sposób i trochę kiepsko to wygląda. 


Dziękuję bardzo. identyczne miałem wcześniej spostrzeżenia i tylko je potwierdziłeś.
Myślałem o zacisku skręcanym - podobno znacznie polepsza sztywność. Zastosował bym go przód/tył choć wiotkość odczuwam tylko z tyłu w zjazdach. Masa koła tylnego jest kluczowa i w kolejnym rowerze będę zwracał uwagę na jak najlżejsze. Mostek jest już na - 6st i obniżony, ale zamierzam by kolejny był -10st. Kierownica jest prosta już w standardzie. Dodatkowo zauważyłem ze amortyzator FOX obniża główkę ze względu na swoją budowę w stosunku do ROCK SHOCK i to będzie kolejna korzyść w następnym rowerze.
Jeżeli chodzi o napęd to Rower był w 2ch Serwisach Scotta. Pomierzony sprawdzony na krzywiznę i po prostu tak ma ten model. Wada polega na wprowadzaniu łańcucha w zębatkę korby na zbyt wysokim kącie. W pierwszej kolejności zęby korby koszą łańcuch na bok a potem dopiero wprowadzają go pełnym bazowaniem. I tu domniemam duże straty energii podczas kręcenia. Pytałem czy inne korby mają inaczej bo przecież mam tarczę 40 a inne to 38/36 i może być tylko gorzej ale okazuje się ze to „magia”. Kręcąc 910, 920, 930 łańcuch inaczej się zachowuje niż w tym zestawieniu z korbą FC 622 korby.  

 
http://www.bikermania.pl/wyniki/korus-piotr,5260/ 
[Obrazek: sticky3459.png]
SCANIA Kilomery Nadzei nr 1397
31.07.2015, 13:58
Szukaj Odpowiedz
PiotrKorus Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 44
Liczba wątków: 2
Dołączył: 11.10.2014
Reputacja: 1
#10
RE: XCM i XCO vs Scott Scale
(29.07.2015, 23:21)IsaacBromberg napisał(a):  Nie wiem na ile poważnie traktujesz PB, ale kolejny sezon gorszy od poprzedniego. Zmieniłeś rower na gorszy?

Na jakiej podstawie te 95% 100%? miernik mocy? pulsometr? wyczucie?

Intensywność można mierzyć subiektywnymi punktami lub procentami, puslometrem lub miernikiem mocy. Najlepszy stosunek jakość/cena daje pulsometr.

Temat jak widać mnie kręci więc jak masz pytania to zapraszam na priv lub na forum.

Cenne uwagi. Ale zastrzeliłeś mnie pierwszym wersem który daje mi do myślenia.
 
Rower wymieniłem w sierpniu na lepszy więc wyniki są na tym samym rowerze. Nie mam jak zmierzyć, ale po twoim pytaniu domysły snuję w kierunku, że mi się piasty rozwaliły i aktualnie generują duży opór pod obciążeniem. Swobodnie nie maja luzów i gładko się kręcą. Przejechał już 8 000km więc może się coś dziać.
 
Jeżdżę dla zdrowia innych i „bo lubię” dla siebie. Jestem sportowcem więc wychodzę z założenia ze jeżeli się coś robi to trzeba to robić lepiej niż inni. PB 2015 wybrałem go jako cykl Najlepszy ze Wszystkich, a super warunki do sprawdzenia i atmosferę tworzy Organizator i Startujący. W 2014 startowałem na Mazovii, Scandii, Legii oraz lokalnych. Chętnie jedynie wracam na XCO Legii i Memoriały które są świetnym treningiem sprinterskim np. w Magdalence, czy Markach.
 
Co do treningów. Jeżdżę generalnie na „oko”, ale systematycznie sprawdzam rozkalibrowanie „oka” - pulsomerem. Puls utrzymuję treningowo na poziomie 95% w strefie odpoczynku 88%. Max mam dość niski 172b/m i żebym nie wiem co wyczyniał to z mgłą na oczach nie podniesie się więcej. Chętnie wrócę na priv w tej kwestii, bo jak coś nie działa to trzeba zmienić metodę treningową.
http://www.bikermania.pl/wyniki/korus-piotr,5260/ 
[Obrazek: sticky3459.png]
SCANIA Kilomery Nadzei nr 1397
31.07.2015, 14:26
Szukaj Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości