Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zmiana amora, czy warto?
Autor Wiadomość
adriansocho Offline
Member
***

Liczba postów: 102
Liczba wątków: 5
Dołączył: 28.02.2011
Reputacja: 1
#11
RE: Zmiana amora, czy warto?
Ten rower co mam w profilowym tak właśnie ma. To nie jest jakieś śrubkarstwo tylko dedykowane stery (w główce jest zapas miejsca, w odróżnieniu od główki 1 1/8 na stery klasyczne).

Ważniejsze może pytanie brzmi, czy mając do wyboru stożkową sterówkę z normalnymi hakami ALBO prostą sterówkę z osią 15 mm lepiej wybrać pierwsze czy drugie. Tak może wynikać z ograniczeń cenowych - jak się niedawno dowiedziałem widelec Rock Shoxa w wersji z ośką 15 mm jest o na przykład 300 pln droższy od wersji z hakami. Sam doświadczenia nie mam, ale widzę brak sztywności widła 29" i podobno lepiej pójść w 15 mm niż rurę stożkową - ale taka opinia z for internetowych jakoś do mnie nie przemawia.
Albo jeszcze, o ile masę podnosi ośka 15 mm względem 9 mm - piasty są zdaje się ciut lżejsze, bo masa osi jest doliczana do widelca. I teraz, RS Reba 15 mm waży około 1580 g "bez osi", a Suntour Epicon - 1880 g z osią. Epicon nie dorównuje Rebie, ale dla mniej wymagającej osoby jak ja jest całkiem dobrym wyborem, porównując model 26" z roku 2010 wypada on niecałe 90 g więcej niż Reba. Tyle że tutaj mamy różnicę 300 g minus masa osi...
----
Adrian Socho the Lajt Rajder - MyBikePL nr 2601
"Jazda na single-trackach może być trudna z technicznego punktu widzenia."
 - źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Single_track
21.05.2016, 12:07
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
****

Liczba postów: 659
Liczba wątków: 33
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 4
#12
RE: Zmiana amora, czy warto?
(21.05.2016, 12:07)adriansocho napisał(a):  Ten rower co mam w profilowym tak właśnie ma. To nie jest jakieś śrubkarstwo tylko dedykowane stery (w główce jest zapas miejsca, w odróżnieniu od główki 1 1/8 na stery klasyczne).

Ważniejsze może pytanie brzmi, czy mając do wyboru stożkową sterówkę z normalnymi hakami ALBO prostą sterówkę z osią 15 mm lepiej wybrać pierwsze czy drugie. Tak może wynikać z ograniczeń cenowych - jak się niedawno dowiedziałem widelec Rock Shoxa w wersji z ośką 15 mm jest o na przykład 300 pln droższy od wersji z hakami. Sam doświadczenia nie mam, ale widzę brak sztywności widła 29" i podobno lepiej pójść w 15 mm niż rurę stożkową - ale taka opinia z for internetowych jakoś do mnie nie przemawia.
Albo jeszcze, o ile masę podnosi ośka 15 mm względem 9 mm - piasty są zdaje się ciut lżejsze, bo masa osi jest doliczana do widelca. I teraz, RS Reba 15 mm waży około 1580 g "bez osi", a Suntour Epicon - 1880 g z osią. Epicon nie dorównuje Rebie, ale dla mniej wymagającej osoby jak ja jest całkiem dobrym wyborem, porównując model 26" z roku 2010 wypada on niecałe 90 g więcej niż Reba. Tyle że tutaj mamy różnicę 300 g minus masa osi...

Doskonale wiem ,że to nie jest śrubkarstwo ale pamiętajmy jednak że producent ramy miał inne założenia i zdecydowanie nie przewidywał montażu takich sterów. Obciążenia jakie przewidywano i sprawdzano dla ramy ( szczególnie dla jej główki) liczone były pod normalne stery. Po modyfikacji zmieniamy geometrie ramy wypłaszczając kąt główki ramy i zmieniam kąt podsiodłowy. Przenosimy większe obciążenie na tylne koło co razem z podniesionym przodem wpływa na prowadzenie roweru. Dla prostego przykładu w mojej ramie dolna miska wciskana jest w główkę na głębokość 3mm i tyle dokładnie wynosi głębokość osadzenia. Reszta obciążenia przenoszona jest przez kołnierz górny i dół miski sterów. Po zastosowaniu Cane Creek 40 głębokość na którą osadzamy miskę jest znacznie większa ale odpada nam jedna powierzchnia przenosząca obciążenie czyli dół miski. Pozostaje tylko kołnierz i odcinek wciskany. Realnie oznacz to że obciążenia rozkładają się inaczej a tym samym mamy jednak inne oddziaływanie na główkę  niż przy sterach fabrycznych. Wpływa to na żywotność główki  ramy. Co ciekawe po zastosowaniu takiej konwersji realnie sztywność główki wcale nam nie wzrośnie lecz z racji większego ramienia ( dochodzi wysokość dolnych sterów) odkształcenia ramy będą jeszcze większe. To ,że rama ma większą sztywność po zastosowaniu poszerzonego dolnego łożyska bierze się z większej średnicy główki ramy ( im większa średnica rury tym jej większa odporność na skręcanie) w którą wpuszczane są stery i jej szerszego połączenia z dolna rurą przedniego trójkąta tak jak to ma miejsce w ramach z główką pod rurę stożkową. Tak więc zastosowanie tylko szerszego łożyska dolnego w ramie pod stery 1 1/8" zmniejsza sztywność ramy a nie ją podnosi bo praw fizyki oszukać się nie da. Co do sensu stosowania widelca pod oś 15 mm to proponuje proste porównanie. Porównaj sobie sztywność przedniego koła ze zwykłymi hakami stając z przodu roweru tak aby koło znajdowało się między nogami a ty będziesz kręcił kierą blokując koło. To samo zrób przy kole i widelcu pod ośkę 15 mm. Już czysto technicznie to widelec pod ośkę 15mm ma lagi dolne z pełnymi mocowaniami ośki. Te mocowania mają dużą powierzchnię a po wkręceniu ośki sztywność takiego układu jest naprawdę bardzo duża bo praktycznie kasowane są wszelkie luzy. Koło jest precyzyjnie prowadzone i nie ma mowy o jego myszkowaniu na boki a sama praca amortyzatora jest także płynniejsza i czulsza dzięki równoległemu prowadzeniu całości. Co do wagi przedniej ośki 15 mm to warto pamiętać że w przypadku klasycznej oski 9 mm mamy szybkozamykacz i ośke w piaście na której osadzone są łożyska i która stanowi oparcie dla szybkozamykacza. To wszystko  trochę waży . Dodatkową zaletą oski 15mm jest lepsza precyzja hamowania. Jednym słowem zdecydowanie lepiej pójść w amortyzator z ośką 15 mm i klasyczną rurą sterową niż w amortyzator z rurą stożkową i hakami pod 9mm.
     No. 72
23.05.2016, 11:00
Szukaj Odpowiedz
marcinos Offline
Member
***

Liczba postów: 71
Liczba wątków: 5
Dołączył: 15.05.2015
Reputacja: 1
#13
RE: Zmiana amora, czy warto?
Sherman jak zwykle rzeczowo Smile zgadzam się w 100%.
Dodam jeszcze, że warto odżałować te kilka gram więcej i zaopatrzyć się w wersję 32mm. Jest naprawdę duża różnica po przesiadce z golenia 30mm i osi 9mm na 32/15mm.
[Obrazek: sticky3414.png]
24.05.2016, 15:22
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
****

Liczba postów: 659
Liczba wątków: 33
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 4
#14
RE: Zmiana amora, czy warto?
Wprawdzie w przypadku sterów Cane Creek 40 Series EC44/40 Bottom Cup montujemy wszak firmowy produkt ale zawsze warto zastanowić się nad ograniczeniami takiego moda aby uniknąć późniejszych rozczarowań. Z pozoru sprawa jest prosta bo obecnie amortyzatory ze sterówką tapered dla ram pod koła 29" to podstawa więc logicznym wydaje się że w prosty i szybki sposób można taki widelec zamontować w ramie z główka pod stery 1 1/8". Tutaj mamy jednak małe ale w postaci wytrzymałości samej ramy a właściwie jej główki oraz geometrii naszego roweru. W przypadku ram enduro i f-r sprawa jest prosta, montujemy i jeździmy bo wszak te ramy są przystosowane do zmiany geometrii w zależności  od skoku zastosowanego   amortyzatora i ustawień dampera. W przypadku ramy do XC -XCM sprawa wygląda już inaczej bo w przypadku montażu sterów pod większe łożysko niestety ale ingerujemy w geometrię ramy. Być może dla wielu użytkowników nie będzie to odczuwalna zmiana a zapas wytrzymałości samej ramy pozwoli na jej dalszą bezproblemową eksploatację pomimo zastosowania nowych sterów. Może się jednak zdarzyć że takiego moda będzie chciał dokonać ktoś kto geo swojej ramy dopasował idealnie pod siebie i w tym przypadku zmiana kąta główki ramy i podsiaodłowego o 0,5-1 stopnia będzie już dla niego dużym problemem bo nasz przecinak stanie się bardziej leniwy w zakrętach a na dodatek podjazdy z siodła także mogą być problematyczne. Dodatkowo jeśli wolimy mniejsze ramy i posiadamy taką w której idealnie się układamy za cenę użycia dłuższej sztycy wyciągniętej na max i przesunięciu siodła na sankach do tyłu to po zmianie kąta podsiodłowego przenosimy większe obciążenie nad tylne koło. W takim wypadku może się okazać ,że węzeł podsiodłowy jest tak obciążony ,że z czasem nastąpi jego uszkodzenie ( i to nie koniecznie przy cięższym zawodniku). Przy szczególnie lekkich karbonowych ramach od bardziej egzotycznych producentów  może być także ,że w ogóle nie powinno się rozważać takiego moda bo rama nie posiada niezbędnego zapasu wytrzymałości i jej główka nie poradzi sobie z większym obciążeniem jakie powstaje przy dłuższym ramieniu dźwigni. Paradoksalnie po takim modzie i zastosowaniu widelca pod ośkę 15 mm taka lekka rama dostanie jeszcze większy wycisk bo sztywność takiego układu ( koło i amor) jest tak duża ,że nie następują tam odkształcenia a tym samym obciążenie nie jest częściowo przenoszone na odkształcanie się amora i koła tylko w całości trafia na główkę ramy ( rura w amorze także się nie odkształca i całość obciążenia przenosi właśnie na główkę ramy). Nie będzie za to tego problemu jeśli chcemy przejść na sztywny widelec. Jednym słowem warto sobie wszystko przemyśleć i poukładać w głowie jeśli zależy nam na uzyskaniu naprawdę dobrego rezultatu. Trzeba pamiętać o naszej wadze ,preferencjach co do prowadzenia roweru, doborze rozmiaru ramy i zapasie jej wytrzymałości. Zapewne dla wielu to wszystko nie ma większego znaczenia ale ci bardziej świadomi i wymagający powinni to dobrze przemyśleć aby uniknąć rozczarowań. Tyle z moich przemyśleń.
     No. 72
24.05.2016, 16:14
Szukaj Odpowiedz
marekk909 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 7
Liczba wątków: 1
Dołączył: 08.05.2016
Reputacja: 0
#15
RE: Zmiana amora, czy warto?
(24.05.2016, 16:14)Sherman 1972 napisał(a):  Wprawdzie w przypadku sterów Cane Creek 40 Series EC44/40 Bottom Cup montujemy wszak firmowy produkt ale zawsze warto zastanowić się nad ograniczeniami takiego moda aby uniknąć późniejszych rozczarowań. Z pozoru sprawa jest prosta bo obecnie amortyzatory ze sterówką tapered dla ram pod koła 29" to podstawa więc logicznym wydaje się że w prosty i szybki sposób można taki widelec zamontować w ramie z główka pod stery 1 1/8". Tutaj mamy jednak małe ale w postaci wytrzymałości samej ramy a właściwie jej główki oraz geometrii naszego roweru. W przypadku ram enduro i f-r sprawa jest prosta, montujemy i jeździmy bo wszak te ramy są przystosowane do zmiany geometrii w zależności  od skoku zastosowanego   amortyzatora i ustawień dampera. W przypadku ramy do XC -XCM sprawa wygląda już inaczej bo w przypadku montażu sterów pod większe łożysko niestety ale ingerujemy w geometrię ramy. Być może dla wielu użytkowników nie będzie to odczuwalna zmiana a zapas wytrzymałości samej ramy pozwoli na jej dalszą bezproblemową eksploatację pomimo zastosowania nowych sterów. Może się jednak zdarzyć że takiego moda będzie chciał dokonać ktoś kto geo swojej ramy dopasował idealnie pod siebie i w tym przypadku zmiana kąta główki ramy i podsiaodłowego o 0,5-1 stopnia będzie już dla niego dużym problemem bo nasz przecinak stanie się bardziej leniwy w zakrętach a na dodatek podjazdy z siodła także mogą być problematyczne. Dodatkowo jeśli wolimy mniejsze ramy i posiadamy taką w której idealnie się układamy za cenę użycia dłuższej sztycy wyciągniętej na max i przesunięciu siodła na sankach do tyłu to po zmianie kąta podsiodłowego przenosimy większe obciążenie nad tylne koło. W takim wypadku może się okazać ,że węzeł podsiodłowy jest tak obciążony ,że z czasem nastąpi jego uszkodzenie ( i to nie koniecznie przy cięższym zawodniku). Przy szczególnie lekkich karbonowych ramach od bardziej egzotycznych producentów  może być także ,że w ogóle nie powinno się rozważać takiego moda bo rama nie posiada niezbędnego zapasu wytrzymałości i jej główka nie poradzi sobie z większym obciążeniem jakie powstaje przy dłuższym ramieniu dźwigni. Paradoksalnie po takim modzie i zastosowaniu widelca pod ośkę 15 mm taka lekka rama dostanie jeszcze większy wycisk bo sztywność takiego układu ( koło i amor) jest tak duża ,że nie następują tam odkształcenia a tym samym obciążenie nie jest częściowo przenoszone na odkształcanie się amora i koła tylko w całości trafia na główkę ramy ( rura w amorze także się nie odkształca i całość obciążenia przenosi właśnie na główkę ramy). Nie będzie za to tego problemu jeśli chcemy przejść na sztywny widelec. Jednym słowem warto sobie wszystko przemyśleć i poukładać w głowie jeśli zależy nam na uzyskaniu naprawdę dobrego rezultatu. Trzeba pamiętać o naszej wadze ,preferencjach co do prowadzenia roweru, doborze rozmiaru ramy i zapasie jej wytrzymałości. Zapewne dla wielu to wszystko nie ma większego znaczenia ale ci bardziej świadomi i wymagający powinni to dobrze przemyśleć aby uniknąć rozczarowań. Tyle z moich przemyśleń.

Przekonałeś mnie w 100%, ale teraz wybór.
Takie zestawienie planuje, co o tym sadzisz?(sądzicie)
http://allegro.pl/kolo-przednie-29-dt-swiss-370-15mm-dt-swiss-466d-i5961065327.html
http://allegro.pl/rs-rock-shox-29-recon-tk-silver-solo-air-100mm-i6192718912.html
Jeszcze mnie czeka zmiana tarczy, ale to już detal.
[Obrazek: sticky4218.png]
25.05.2016, 08:44
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
****

Liczba postów: 659
Liczba wątków: 33
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 4
#16
RE: Zmiana amora, czy warto?
Tutaj nie ma się co zastanawiać bo w tym przedziale cenowym niczego lepszego raczej nie znajdziemy ( poza okazjami ). Koło jest mocne i wykonane ze sprawdzonych komponentów a amortyzator to markowy produkt. Może i nie jest najlżejszy ale jakością pracy i czułością nie ustępuje bardziej wypasionym modelom. Podsumowując kupować,montować i katować Tongue .
     No. 72
25.05.2016, 14:09
Szukaj Odpowiedz
marekk909 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 7
Liczba wątków: 1
Dołączył: 08.05.2016
Reputacja: 0
#17
RE: Zmiana amora, czy warto?
Dziś kurier przywiózł Recona, i tutaj zacząłem się trochę martwić ponieważ na koronie były zacieki z oleju.
Czy możliwe jest jak paczka była do góry nogami to przez górny korek wyciekł olej? Sad  
[Obrazek: sticky4218.png]
30.05.2016, 18:58
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
****

Liczba postów: 659
Liczba wątków: 33
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 4
#18
RE: Zmiana amora, czy warto?
W prawej ladze masz zamontowany tłumik olejowy wraz z blokadą. Sama blokada a właściwie jej mechanizm zamontowany na szczycie goleni nie jest jakoś super szczelna i w sytuacji kiedy amortyzator dość długo znajduje się w pozycji odwrotnej do roboczej ( czyli do góry nogami lub na płasko )właśnie przez uszczelnienie blokady będzie wydostawał się olej. Jeśli wyciek nie był duży a raczej nie bo piszesz o zaciekach to nie ma się co zbytnio przejmować. Sprawdź na sucho czy blokada działa i jak jest z regulacją powrotu. Jeśli wszystko dobrze pracuje to pozostaje tylko montaż w ramie. Ewentualnie jeśli wyciek był by bardzo duży  (blokada nie działa ) to trzeba będzie uzupełnić olej w amorze.
     No. 72
30.05.2016, 20:21
Szukaj Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości