Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Otwock/Opis trasy
Autor Wiadomość
scorpio65 Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 380
Liczba wątków: 100
Dołączył: 26.02.2010
Reputacja: 9
#1
Otwock/Opis trasy
Inauguracja letniego cyklu Poland Bike tradycyjnie już odbędzie się w Otwocku (26 marca - niedziela).

Sezon jak zwykle zaczynamy mocnym akordem - trasa w ocenie wielu uczestników uchodzi za jedną z najcięższych na Mazowszu.
W tym roku spora część zawodników miała już jednak okazję na „przetarcie” w cyklu zimowym, co zapewne przełoży się na wyniki pierwszego, tak wymagającego etapu.
 
Start i meta są zlokalizowane na stadionie klubu OKS Start, a trasa maratonu wiedzie szlakami i duktami leśnymi Mazowieckiego Parku Krajobrazowego.
Od ponad stu lat ten teren to tzw. „zielone płuca stolicy”, gdzie znajdziemy korzystny mikroklimat, a balsamiczny aromat sosen sprzyja wielogodzinnym pieszym i rowerowym wędrówkom.
Uczestnicy będą rywalizować na bardzo zróżnicowanej trasie. Wymagające podjazdy na piaskowe wydmy porośnięte sosnowymi borami, techniczne ścieżki oraz zjazdy, do tego podmokle torfowiska, stanowią nie lada wyzwanie nawet dla bardzo wymagających fanów mtb.
 
Dystans Mini (27km) tak, jak co roku zamknie swoją rundę w okolicy Celestynowa, natomiast Max (około 60km) pojedzie dalej na południe od DK nr 50, gdzie teren jest nieco bardziej pofałdowany.
Na krótszej pętli będą tylko drobne korekty w stosunku do trasy ubiegłorocznej. Duża pętla będzie niemal taka sama, jeśli idzie o długość, natomiast jest kilka zmian, które niewątpliwie wpłyną na jej atrakcyjność. Płaskie odcinki zostały zastąpione kilkoma konkretnymi podjazdami w obrębie wioski Ponurzyca. Dla amatorów jazdy „na kole” pozostało kilka szerokich szutrowych odcinków.
 
A więc startujemy:
Pierwsze 14 km oba dystanse pokonają wspólnie, aż do rozjazdu w miejscowości Lasek.
Na początku prawie 5km "szerokości". Początkowo asfaltem, a następnie piaskowym, ale twardym leśnym duktem. Po zjeździe z asfaltu w lewo rozpocznie się prawdziwe ściganie i wstępna selekcja, gdyż na piątym kilometrze wjeżdżamy na pierwsze górki, z którymi będziemy się zmagać z krótkimi przerwami, aż do rozjazdu Mini/Max.
Między 5 a 14 kilometrem zaliczymy kolejno: Łysą Górę, techniczną „Ceglankę”, wymagający singiel w okolicy Pogorzeli, kolejny obok słynnych bunkrów przy Czerwonej Drodze, interwałowe podjazdy pod Dąbrowiecką Górę, potem nielicha wspinaczka zielonym szlakiem, a na koniec bardzo szybki zjazd w miejscowości Lasek - to pierwsza ćwiartka (a na Mini prawie polowa).
Od tego momentu Mini kieruje się do mety niebieskim szlakiem (wspólnym dla obu dystansów) – ogólnie dość szybkim, ale chwilami wymagającym dobrej techniki ze względu na pnące się po pagórkach wąskie ścieżki między drzewami oraz przejazdy przez błotne fragmenty z koleinami. W międzyczasie (18km) będzie rozlokowany bufet, który na powrocie zaliczy również Max (51km)
Po dziesięciu kilometrach od rozjazdu (24 km) wracamy na Czerwoną Drogę (bardzo szeroki dukt leśny), skąd już tylko 3km do mety uroczymi singlami w okolice stadionu i ponad 300-metrowy finisz na bieżni.
 
Po rozjeździe Max skręca w lewo i pokonuje 6-kilometrowy łącznik między rundami zielonym szlakiem pejzażowym. Pięknym, lecz także niepozbawionym technicznych elementów, jak choćby przejazd przez strumień (tam i z powrotem).
Druga ćwiartka to początkowo 3 km dróżki między bagnami zakończonej podjazdem pod Górę Grabina, następnie niemal 4km mocno interwałowej jazdy krętym żółtym szlakiem, a na koniec szybki zjazd zakończony ostrą nawrotką w lewo. Tym razem omijamy Czarci Dół, a zamiast tego podjeżdżamy na Galasy, a następnie wspinamy się na G. Ślepota. Po pokonaniu tego forsownego fragmentu pora na regenerację – bufet w Ponurzycy (29km).
Jeszcze tylko podjazd obok szkoły i Max osiąga półmetek (ok. 30km).
Szlak po wyjeździe na szeroki szuter na chwilę łagodnieje (niecały kilometr), aby ponownie zaliczyć trudniejsze fragmenty. Na 34km wymagająca ścieżka po garbie nad Lisim Bagnem, od 38km do 40km sekwencja dróżek po igliwiu, naszpikowanych korzeniami a tuż przed zamknięciem rundy Max jeszcze jeden techniczny singiel, który miejscami wspina się na ponad 150m npm.
Między nimi jeszcze jedna „szutrówka” i mamy za sobą prawie ¾ trasy.


Ponownie pejzażowy łącznik (ale w przeciwnym kierunku) i powrót do mety niebieskim szlakiem w ślad za dystansem Mini.
Sama końcówka (ok. 3km) przepięknym singlem od Torfów, niemalże opłotkami Karczewa, po przecięciu Czerwonej Drogi w stronę stadionu, a na finiszu niemal pełny obwód wokół bieżni.
 
 
Nawierzchnia.
Wyścig prawie w 100% prowadzi duktami i ścieżkami leśnymi - z cywilizacją stykamy się sporadycznie, ale i tam asfalty jedynie przecinamy.

Ogólnie trasa Mini (27km) całkiem przyjemna, co wcale nie znaczy, że łatwa…
Max (ok.60km) wymagający siły i wytrzymałości ze względu na sporą ilość interwałowych podjazdów na rundzie. Od czasu do czasu utrudnieniem mogą być odcinki piaszczyste lub podmokle. Walczący o wynik zapewne nie unikną błotnego makijażu, ale praktycznie wszystkie da się pokonać bocznymi ścieżkami.


Dobór opon:
Prawie zero asfaltu, klasyczna miękka trasa, na zmianę: dukty po igliwiu, bagienne dróżki, trawiaste ścieżki, nieco piasku - wszystko to sprawia, że zdecydowanie szerokie opony z raczej niskim ciśnieniem będą dużym atutem w walce o dobry rezultat.
Podniosą też zapewne komfort w trakcie jazdy po korzeniach.
Na Mini dla dobrych technicznie zawodników wystarczą semi-slicki w szer. 2.1
Na Max polecałbym raczej coś szerszego (nawet 2.25) z bardziej uniwersalnym bieżnikiem
23.03.2017, 11:41
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
****

Liczba postów: 626
Liczba wątków: 31
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 4
#2
RE: Otwock/Opis trasy
O godz 12 skończyłem objazd mini według oficjalnego śladu. Pomimo wczorajszych opadów trasa jest prawie sucha. Oczywiście są kałuże i miejsca na powrocie gdzie w koleinach jest więcej wilgoci ale generalnie jest sucho. Ostatnie opady mocno zagęściły piach na trasie i dzięki temu poza kilkoma krótkimi odcinkami wszystko jest przejezdne z biegu. Zresztą tam gdzie piach jest upierdliwy obok jest trasa alternatywna którą można swobodnie wykorzystać. Jeśli nie będzie padało wilgoć z trasy wyparuje i będzie jeszcze lepiej. Poza utwardzonymi odcinkami jest sporo miejsc gdzie trasa jest dość miękka co sprawia , że mamy uczucie jazdy na kapciu. Szerokie opony z odpowiednim ciśnieniem będą dość pomocne na trasie. Podjazdy bardzo fajne choć sporo jest na nich korzeni i progów. Podobnie ze zjazdami. Na zjeździe w miejscowości Lasek bez kręcenia wyciągamy 45-50km/h .Trzeba jednak uważać bo naśrodku jest luźny żwir . Na chwilę obecną na pierwszym podjeździe mamy na trasie zwalone drzewa których nie da się przeskoczyć. Pozostaje spacer lub objazd prawą stroną. Generalnie trasa jest czysta od patyków. Niektóre odcinki są rozjechane przez cięzkie pojazdy ale tragedi nie ma. Na końcowych kilometrach napotykamy na prace przy utwardzaniu leśnych odcinków gruzem i żwirem. Trasa jak zwylke bardzo fajna choć dość wymagająca jeśli zależy nam na wyniku ale przecież właśnie o to chodzi w tej całej zabawie. W czasie objazdu widziałem już strzałki na trasie max więc jeśli ktoś ma ochotę może objechać max już oznakowanego. Tyle z moich spostrzeżeń.
     No. 72
24.03.2017, 16:48
Szukaj Odpowiedz
scorpio65 Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 380
Liczba wątków: 100
Dołączył: 26.02.2010
Reputacja: 9
#3
RE: Otwock/Opis trasy
(24.03.2017, 16:48)Sherman 1972 napisał(a):  O godz 12 skończyłem objazd mini według oficjalnego śladu. Pomimo wczorajszych opadów trasa jest prawie sucha. Oczywiście są kałuże i miejsca na powrocie gdzie w koleinach jest więcej wilgoci ale generalnie jest sucho. Ostatnie opady mocno zagęściły piach na trasie i dzięki temu poza kilkoma krótkimi odcinkami wszystko jest przejezdne z biegu. Zresztą tam gdzie piach jest upierdliwy obok jest trasa alternatywna którą można swobodnie wykorzystać. Jeśli nie będzie padało wilgoć z trasy wyparuje i będzie jeszcze lepiej. Poza utwardzonymi odcinkami jest sporo miejsc gdzie trasa jest dość miękka co sprawia , że mamy uczucie jazdy na kapciu. Szerokie opony z odpowiednim ciśnieniem będą dość pomocne na trasie. Podjazdy bardzo fajne choć sporo jest na nich korzeni i progów. Podobnie ze zjazdami. Na zjeździe w miejscowości Lasek bez kręcenia wyciągamy 45-50km/h .Trzeba jednak uważać bo naśrodku jest luźny żwir . Na chwilę obecną na pierwszym podjeździe mamy na trasie zwalone drzewa których nie da się przeskoczyć. Pozostaje spacer lub objazd prawą stroną. Generalnie trasa jest czysta od patyków. Niektóre odcinki są rozjechane przez cięzkie pojazdy ale tragedi nie ma. Na końcowych kilometrach napotykamy na prace przy utwardzaniu leśnych odcinków gruzem i żwirem. Trasa jak zwylke bardzo fajna choć dość wymagająca jeśli zależy nam na wyniku ale przecież właśnie o to chodzi w tej całej zabawie. W czasie objazdu widziałem już strzałki na trasie max więc jeśli ktoś ma ochotę może objechać max już oznakowanego. Tyle z moich spostrzeżeń.

dziś po południu chyba bobry tam grasowały, bo drzewa "przegryzione"...
a poważnie - maczeta i siekierka poszły w ruch, trochę się namachaliśmy, ale podjazd w pelni przejezdny Wink
25.03.2017, 22:03
Szukaj Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości