Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Radzymin wrażenia
Autor Wiadomość
Mario Offline
Member
***

Liczba postów: 76
Liczba wątków: 9
Dołączył: 07.09.2017
Reputacja: 0
#1
Radzymin wrażenia
Na brak piachu nie można było narzekać Smile ale ogólnie było kilka fajnych odcinków.
07.05.2018, 11:43
Szukaj Odpowiedz
PeKa Offline
Member
***

Liczba postów: 76
Liczba wątków: 3
Dołączył: 09.05.2017
Reputacja: 0
#2
RE: Radzymin wrażenia
Piach odczuwałem mniej niż na objeździe dwa dni wcześniej Smile
Dla mnie dobre zawody, pierwszy raz pojechałem mądrze, nie szarpiąc się, a wynik przyszedł sam Smile Nareszcie powrót do 4 sektora Smile
Bardzo dziękuję za dżentelmeńskie przepuszczenie na podjeździe przed singlem kolegom z numerami 829, 1779 i 352. Fajnie się jeździ między takimi ludźmi, dzięki za doping!
A teraz mniej przyjemne spostrzeżenia: trasa ma 30km, a część leci na łeb na szyję od samego startu, nie zważając na innych, czego efekt było widać podczas sporej kraksy w 5 sektorze. Dalej, na asfalcie, nie było lepiej, cięcie na długość koła na asfaltowych łukach skończyć się może dla wielu boleśnie. Wolałem tam delikatnie odpuszczać, niż mieć zajechaną drogę. Pokażcie ten power w dalszej części wyścigu, a nie TYLKO na 3 pierwszych kilometrach.
07.05.2018, 13:09
Szukaj Odpowiedz
Marcin W Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 25
Liczba wątków: 1
Dołączył: 31.01.2014
Reputacja: 0
#3
RE: Radzymin wrażenia
Dla mnie też super zawdy.
Po prawie rodzinnym Legionowie miałem mieszane uczucia. założyłem, podobnie jak w Legionowie, że będę jechał swoim tempem. nie wiem czy to dwa dni jazdy w czasie świąt narodowych, czy po prostu doświadczenia z Legionowa spowodowały, że na mecie miałem jeszcze siłę, a nie byłem wypompowany do cna. Wiele osób, które wystartowały na początku udało mi się dogonić na trasie i je wyprzedzić.
generalnie patrząc na statystyki, akurat te tereny mi pasują.
07.05.2018, 13:41
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
*****

Liczba postów: 848
Liczba wątków: 48
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 7
#4
RE: Radzymin wrażenia
Powiem szczerze ,że piach był jeszcze do przeżycia ale wertrpiastość trasy przerosła moje wyobrażenia. Jadąc na sztywnym rowerze ( bez przedniego amora) czułem jak rower cały czas podskakuje i tańczy podbijany na korzeniach i innych  nierównościach którymi usłana była trasa. W Radzyminie przedni amor w rowerze to minimum a optymalny  był by ful.
(07.05.2018, 13:09)PeKa napisał(a):  A teraz mniej przyjemne spostrzeżenia: trasa ma 30km, a część leci na łeb na szyję od samego startu, nie zważając na innych, czego efekt było widać podczas sporej kraksy w 5 sektorze. Dalej, na asfalcie, nie było lepiej, cięcie na długość koła na asfaltowych łukach skończyć się może dla wielu boleśnie. Wolałem tam delikatnie odpuszczać, niż mieć zajechaną drogę. Pokażcie ten power w dalszej części wyścigu, a nie TYLKO na 3 pierwszych kilometrach.

Jazda na zapalenie płuc na pierwszych kilometrach to standardowa taktyka niektórych zawodników. Potem jeśli trasa nie pozwala na łatwe wyprzedzanie wiozą się ciągle komuś na kole przy okazji blokując innych zawodników. W Radzyminie ta taktyka się sprawdza (podobnie zresztą jak w Legionowie), ale w Nadarzynie i GK raczej już nie wypali ze względu na charakter trasy.
     [Obrazek: sticky2899.png]
07.05.2018, 14:06
Szukaj Odpowiedz
mkawal Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 38
Liczba wątków: 2
Dołączył: 12.09.2014
Reputacja: 0
#5
RE: Radzymin wrażenia
(07.05.2018, 14:06)Sherman 1972 napisał(a):  ale w Nadarzynie i GK raczej już nie wypali ze względu na charakter trasy.

Trochę off-topic ale ... czy w zeszłym roku w Nadarzynie była inna trasa niż w 2016? ...bo z tego co pamiętam to w 2016, poza jakimś podjazdami w piaskowni/żwirowni i sekcji xc na końcu to było raczej płasko i szeroko. Czyli idealne warunki "na koło" Big Grin
07.05.2018, 16:04
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
*****

Liczba postów: 848
Liczba wątków: 48
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 7
#6
RE: Radzymin wrażenia
(07.05.2018, 16:04)mkawal napisał(a):  Trochę off-topic ale ... czy w zeszłym roku w Nadarzynie była inna trasa niż w 2016? ...bo z tego co pamiętam to w 2016, poza jakimś podjazdami w piaskowni/żwirowni i sekcji xc na końcu to było raczej płasko i szeroko. Czyli idealne warunki "na koło" Big Grin

Jazda na kole jako taka nie jest problemem. Problemem jest to ,że niektórzy po starcie jadą na "zapalenie płuc " i po kilku kilometrach takiej jazdy ich bateryjka jest wyczerpana. Do tego często brakuje im dobrej techniki. W efekcie tego w Radzyminie po starcie była przepychanka bo ścigacze kurczowo trzymali się grupy i wpychali się do przodu. Jak skończył się asfalt i pojawił pierwszy piach sytuacja przerosła co niektórych . Ktoś nie poradził sobie z piachem i zablokował innych na początku leśnej drogi. Nagle zrobiło się groźnie bo trasa się zblokowała. To wszystko działo się tuż przede mną więc wszystko doskonale widziałem. Zamiast ominąć zator kolejni zawodnicy go powiększali a wystarczyło dać w prawo i szybko odbić w lewo na pobocze drogi. Potem taka wyczerpana bateryjka siada komuś na kole a ,że jest wąsko i nie można wyprzedzać to blokuje tych z tyłu. Kiedy tempo spada trochę się zregeneruje i łapie następne koło by zdążyć przed kolejnym singlem. Na szerokiej trasie gdzie nie ma zwężeń taka taktyka już nie działa. Od samego początku jest ostre tempo ,które trzeba utrzymać do końca. Słaby zawodnik szybko odpadnie z mocnej grupy i będzie odpadał z kolejnych jeśli nie będzie mógł utrzymać tempa. Mocniejsi zawodnicy będą go łykać a on owszem przewiezie się na czyimś kole ale czoło sektora mocno mu odjedzie.
     [Obrazek: sticky2899.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.05.2018, 08:06 przez Sherman 1972.)
08.05.2018, 05:56
Szukaj Odpowiedz
jarek84 Offline
Member
***

Liczba postów: 101
Liczba wątków: 8
Dołączył: 14.06.2015
Reputacja: 0
#7
RE: Radzymin wrażenia
ten początek był dość denerwujący, ludzi się pchają do przodu dymiąc i blokują jak napisałeś. Do tego zjadłem 6kg pyłu zanim się przerzedziło. Ale trasa sama w sobie zaskoczyła mnie, mało szutrów, nawierzchnia dość mocno trzymająca. Nie lubię takich, ale o dziwo tu wszystko trzymało się kupy, no i na dobrą sprawę nie było momentów kiedy konieczne było zejście z roweru (chociaż zdażyło mi się ze 3 razy).
[Obrazek: sticky3606.png]
08.05.2018, 08:06
Szukaj Odpowiedz
Mario Offline
Member
***

Liczba postów: 76
Liczba wątków: 9
Dołączył: 07.09.2017
Reputacja: 0
#8
RE: Radzymin wrażenia
Mogłeś jechać za dwoma rowerami i tak wciągałbyś pył, "taki był klimat" i to jest piękne w XC, że mamy różne nawierzchnie, warunki itp.

To co chyba było już kolejny raz, to bieda z owocami w bufecie. Przyjeżdzając w 2/3stawki max. są małe szanse że coś zostanie. Trochę chyba mogliby to poprawić, te ciastka korzenne szału nie robią ;(
08.05.2018, 09:24
Szukaj Odpowiedz
jarek84 Offline
Member
***

Liczba postów: 101
Liczba wątków: 8
Dołączył: 14.06.2015
Reputacja: 0
#9
RE: Radzymin wrażenia
Mario, róznica między 5 rowerami o 20 jest dość nieporównywalna Wink a pisząc o dymiących, miałem na myśli ludzi, którzy się kończyli już w 1/3 dystansu.
[Obrazek: sticky3606.png]
08.05.2018, 13:20
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
*****

Liczba postów: 848
Liczba wątków: 48
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 7
#10
RE: Radzymin wrażenia
@Mario pisząc o tłoku na starcie cały czas zwracamy uwagę na bezpieczeństwo bo o nie głownie chodzi. Każdy normalny zawodnik wie ,że w trakcie zawodów trzeba równomiernie rozłożyć swoje siły. Nie jest sztuką wypompować się na pierwszych kilometrach a potem paść na trasie. Są jednak tacy zawodnicy ,którzy koncentrują się tylko na starcie i po pierwszych kilometrach szalonej gonitwy opadają z sił. Można by powiedzieć ,że to jest ich sprawa i nic mi do tego tyle tylko ,że tak nie jest bo taka postawa zagraża bezpieczeństwu innych zawodników. W sektorze przed startem jest przepychanka i wciskanie się do przodu w każdą lukę. Potem po starcie jest strasznie ciasno. Widziałem już takich ,którzy ruszali z twardego przełożenia stając na pedałach a ich rower zataczał się jak pijany. Na pierwszych kilometrach panuje straszny tłok bo sprinterzy wciskają się w każdą lukę byle by tylko przebić się do przodu. Nie zwracają przy tym uwagi na innych często zmuszając ich do reakcji. To ze w trakcie tych manewrów nie ma wielu kolizji to tylko zasługa tych rozsądniejszych zawodników ,którzy potrafią odpuścić. Niestety ale rodzi to patologię bo w przekonaniu "bateryjek" wszystko jest ok. Tyle tylko ,że czasami ktoś nie ma szansy przewidzieć ataku "bateryjki"  i kłopoty gotowe-kilka osób już się o tym niestety boleśnie przekonało. Dodatkowo bardzo dużo do życzenia pozostawia technika jazdy takich zawodników. W Radzyminie pokonał ich pierwszy piach ,który wszak wcale nie był aż taki głęboki - można go było przejechać z marszu. Zwarta grupa z 2 sektora ,która dojechała do tej pierwszej leśnej drogi nagle musiała się zatrzymać bo jeden z zawodników utknął w piasku blokując przy tym innych. Cała ta szalona gonitwa na pierwszych kilometrach trasy jest strasznie niebezpieczna i bezsensowna bo najwięcej cierpią na tym zwykli zawodnicy ,którzy muszą uważać na zadymiarzy jeśli nie chcą paść ofiarą ich niewiedzy lub głupoty.
     [Obrazek: sticky2899.png]
09.05.2018, 20:06
Szukaj Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości