Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Góra Kalwaria 2018.
Autor Wiadomość
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
*****

Liczba postów: 856
Liczba wątków: 49
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 8
#11
RE: Góra Kalwaria 2018.
Wprawdzie wyjdę przed szereg i umieszczę opis trasy w GK przed oficjalnym podaniem przez ORGa info o niej, ale tak się składa ,że później nie będę miał na to czasu. Trasa objechana i nic nie wskazuje na to ,że coś mogło by się na niej zmienić . W 95 % trasa jest odporna na opady więc nawet w razie wystąpienia takowych opis pozostanie aktualny. Opis dotyczy tasy min. Start tradycyjnie przed siedzibą Straży Pożarnej przy ul. ks. Sajny. Pierwsze trzy kilometry standardowo po asfalcie. W niektórych miejscach mamy ubytki więc warto być czujnym. Po 3 km kończy się asfalt i droga przechodzi w utwardzoną o twardej nawierzchni. Docieramy do nowo budowanej obwodnicy GK ,którą przecinamy po starym szlaku. Podłoże początkowo twarde przechodzi w zmielony piasek. Dalej wpadamy do lasu na twardą drogę przysypaną miejscami piaskiem. Na 4 km odbijamy w lewo i jedziemy wzdłuż torów starym szlakiem po twardej polnej drodze ,która dalej prowadzi przez łąki. Na wysokości przejazdu pod torami ( 5 km) natrafimy na spory dół. Dalej za kilkaset metrów mamy rozjazd dystansów. Na wysokości  kępy drzew mini odbija w lewo natomiast max jedzie prosto. Tuż przed rozjazdem na drodze leży kilka luźnych cegieł więc warto być czujnym. Po skręcie w lewo udajemy się w kierunku ul. Głównej. Najpierw na trasie mamy luźny żwir ,który szybko przechodzi w asfalt. Po kilkuset metrach po asfalcie odbijamy w prawo na twardą polną drogę i jedziemy w kierunku stadionu . Trafiają się tam przesmyki piasku ale nie ma tragedii. Na 7 km odbijamy w lewo na wyboisty odcinek drogi przy kanale. Uwaga na rosnące po bokach głogi i jeżyny. Pod kołami trawa, ale twardo . Po dojechaniu do asfaltu odbijamy w lewo po czym szybko dajemy w prawo w ul. Brzozową. Uwaga droga choć twarda na wierzchu ma luźny żwir, więc odradzam hamowanie w zakręcie. Po krótkiej prostej wpadamy do lasu i odbijamy w prawo. Na skręcie luźny piach i koleiny. Po minięciu szlabanu jedziemy prosto leśna drogą z hopkami. Trochę piachu na wierzchu ale generalnie twardo. Odbijamy w lewo na przecinkę w lesie (szyszki i igły) i dalej jadąc prosto przecinamy ulicę Wiejską (przed asfaltem na drodze żwir).  Dojechawszy do lasu odbijamy w prawo na piaskową drogę prowadzącą na bardziej techniczny odcinek. Wymagania zaczynają rosnąć. Pod kołami luźniejszy piach oraz trochę gruzu i drobnego szkła ale nic strasznego. Odbijamy w lewo i przeskakujemy przez ścięte drzewo ( nie trzeba się bać blaty bezpieczne). Dalej pod kołami piasek i przejazd przez kanałek po przepuście ( dość wąsko). Następnie prosto i skręcamy w prawo po piaskowej drodze (luźniejszy piach na środku) by po skręcie w lewo wjechać na kolejną leśną drogę z hopkami. Podłoże jednak dość twarde a po prawej biegnie alternatywna ścieżka ( trzeba uważać na drzewa). Przed obwodnicą (10 km) odbijamy w prawo na szybki singiel prowadzący do twardej leśnej drogi. Po kilku zakrętach docieramy do piaskowej drogi prowadzącej pod linią energetyczną. Po pewnym czasie odbijamy w prawo ( uwaga dość głeboki piasek) na krętą drogę w lesie ,która doprowadzi nas do leśnej szutrówki. Po 11 km odbijamy w lewo na szybki singiel ( po prawej da się spokojnie wyprzedzać) prowadzący do ul. Akacjowej. Przed szlabanem odbijamy w prawo. Podłoże twarde ale na wierzchu sporo luźnych kamyków i sporo dziur. Uwaga na samochody. Znowu nurkujemy w leśną drogę ( na samym skręcie mamy spory dół wypełniony gruzem) ,która lekko się wznosi. Ostry skręt w prawo na szeroką leśną drogę (twarde piaskowe podłoże) i po skręcie w lewo wpadamy na dość długi odcinek singla i leśnej drogi. Podłoże twarde z korzeniami. Wpadamy na kręty singiel i po nawrocie docieramy na twardą drogę ppoż. Teren lekko opada więc można ostro dokręcać. Uwaga na wierchu mamy żółty piach na ,którym łatwo o poślizg przy gwałtownych manewrach. Przed 14 km odbijamy ostro w prawo na leśna przecinkę po czym odbijając w prawo jedziemy równolegle do poprzedniej drogi . Cały czas twardo choć pojawia się trawa i teren lekko się wznosi. Z głównej drogi odbijamy ostro w lewo i tym sposobem docieramy do sekcji technicznej trasy. Najpierw pokonujemy ścieżkę prowadzącą pod skarpę (miękkie podłoże-liście kolki itp.) na końcu ,której mamy pierwszą górkę. Podjazd nie jest zbyt długi ani stromy ale dość miękki i techniczny( dość wąsko). Na górze odbijamy w prawo i docieramy do siodła. Ostry zjazd w prawo na dole którego odbijamy w lewo by podjechać kolejną górkę. Podjazd dość ostry z miękkim piaskowym podłożem ( tylne koło może boksować, trzeba dobrze balansować ciężarem). Dalej dość długi singiel po grzbiecie skarpy znany z lat ubiegłych. Trochę kluczymy i po minięciu 16 km mamy kolejny podjazd i singiel po górkach ( też znany z lat ubiegłych) na końcu którego mamy kolejny dość długi podjazd. Dalej ostro w dół i skręt w prawo do kolejnego podjazdu na skarpę. Znowu mamy ostry, techniczny podjazd po piasku( konieczny młynek) na szczyt skarpy. W dole odbijamy w lewo ( uwaga miękko na poczatku) na singiel przy skarpie ( w ubiegłym roku był tam zator). Po kolejnej wspinaczce na skarpę znajdziemy się przy ul. Brzozowej. Krótka prosta po asfalcie i skręcamy w prawo. Leśna wyboista droga doprowadzi nas do fajnego singla prowadzącego wąską ścieżką. Singiel trochę faluje ale generalnie prowadzi po prostej, trudno się zgubić. Dalej docieramy do znanego już singla po piaskowych górkach by minąwszy 18 km dotrzeć do torów kolejowych. Skręcamy w prawo i udajemy się do przejazdu pod torami . Dalej trasa prowadzi tak samo jak w latach ubiegłych więc nie ma sensu zbytnio się rozpisywać. Na 22 km odbijamy w lewo i zaliczymy ok 500 m singielek ( szyszki i igliwie pod kołami). Po minięciu drogi 724 mamy szybki zjazd w kierunku sadów. Wprawdzie nie ma na nim tragedii ale trzeba uważać. Na wierzchu mamy luźne odłamki i rower trochę tańczy. Podjazd pod ul.Wiślaną jest bardziej ucywilizowany niż w ostatnich latach. Głębokie koleiny zostały zasypane gruzem i wyrównane. Jest tam o wiele równiej niż w poprzednich latach .Roślinność na trasie a zwłaszcza w lesie bardzo bujna. Wszystko pyli i kwitnie. W niektórych miejscach można napotkać roje komarów lub innego robactwa więc warto spryskać się jakimś preparatem odstraszającym.  Ślad trasy mini 
https://www.gpsies.com/map.do?fileId=anhggerskaljxgqe
     [Obrazek: sticky2899.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2018, 13:41 przez Sherman 1972.)
23.05.2018, 20:46
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
*****

Liczba postów: 856
Liczba wątków: 49
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 8
#12
RE: Góra Kalwaria 2018.
Trasa maxa w porównaniu z latami ubiegłymi została skrócona. Nie będzie zdobywania zamku w Czersku. Trasa poza ta zmianą jest podobna do ubiegłorocznej choć zawiera pewne nowości. Z istotnych zmian max po dotarciu do ul Jałowcowej ( jechaliśmy nią w ubiegłym -mocno sprany asfalt) nie jedzie w kierunku ul Julianowskiej tylko przeskakuje mostkiem przez Kanał Czarna i singlem na wałach i lesie udaje się w kierunku stacji Czachówek Środkowy. Dalej trasa prowadzi ul.Graniczną w kierunku dworca Czachówek Południowy. Tam przejściem podziemnym pod torami trasa przeskakuje na kolejny singiel przy torach prowadzący w kierunku miejscowości Ławki. Dalej trasa biegnie tak jak w roku ubiegłym. Istotna nowością będzie przebieg trasy po przejechaniu torów ( na powrocie) . Max pojedzie trasą przez las w sąsiedztwie miejscowości Obręb i dalej po przecięciu drogi 683 ul.Topolową uda się w kierunku trasy znanej z poprzedniego roku.
     [Obrazek: sticky2899.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2018, 12:24 przez Sherman 1972.)
23.05.2018, 21:33
Szukaj Odpowiedz
michalr Offline
Member
***

Liczba postów: 86
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.07.2017
Reputacja: 1
#13
RE: Góra Kalwaria 2018.
Fun factor 4 gwiazdki? Z opisu nie wynika zeby bylo az tak atrakcyjnie Wink
[Obrazek: sticky5691.png]
[Obrazek: 27037.png]

24.05.2018, 14:27
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
*****

Liczba postów: 856
Liczba wątków: 49
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 8
#14
RE: Góra Kalwaria 2018.
(24.05.2018, 14:27)michalr napisał(a):  Fun factor 4 gwiazdki? Z opisu nie wynika zeby bylo az tak atrakcyjnie Wink

Opis ,który zamieściłem jest typowo techniczny i przeznaczony raczej dla stałych bywalców. Trochę trudno mi w pełni obiektywnie opisać uroki trasy bo najlepiej zrobiła by to osoba postronna ale skoro kolega jeszcze nie zawitał w GK to proszę bardzo odpalę demo Wink . W obecnym kształcie trasa MINI jest bardzo interwałowa ale jednocześnie dość ciekawa. W moim odczuciu to takie pomieszanie Otwocka i Legionowa. Praktycznie cały czas jest co robić na trasie i nie ma miejsca na nudę. Od samego startu leci się na maksymalnej wydajności a stopień trudności trasy wzrasta stopniowo by osiągnąć maksimum w połowie i na końcu . Pomimo ,że niby mamy płaskie Mazowsze to trasa jeśli spojrzymy na profil wysokościowy wcale do płaskich nie należy. Teren nieustannie faluje a na trasie od 14 km będzie co podjeżdżać. Górki nie są może wysokie ale jest ich kilka i na dodatek są wymagające technicznie. Młynek będzie koniecznością. Do tego mamy kilka szybkich zjazdów i fajnych singli gdzie trzeba znowu wykazać się techniką. Wszystko to razem wymieszane i odpowiednio doprawione. Żeby się nam nie nudziło powtórkę z rozrywki mamy od 25 km a na koniec wisienka na torcie czyli do pokonania podjazd po bruku ul. Świętego Antoniego. Podłoże na trasie w  większości dość twarde, piasek nas nie wymęczy, błota brak. Trasa pozwala na w miarę swobodne wyprzedzanie poza kilkoma singlami, które jednak nie są tak długie jak w Legionowie. Znaczna część trasy prowadzi leśnymi drogami więc słońce nas nie wykończy. Na trasie nie ma gruzowisk i innych podobnych atrakcji. Podsumowując każdy kto wystartuje może liczyć na dobra zabawę a dojechawszy na metę poczuje ,że jego mięśnie palą żywym ogniem. Big Grin
     [Obrazek: sticky2899.png]
24.05.2018, 16:44
Szukaj Odpowiedz
michalr Offline
Member
***

Liczba postów: 86
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.07.2017
Reputacja: 1
#15
Smile  RE: Góra Kalwaria 2018.
O, ten opis bardziej mnie zachęcił, dzięki Smile Faktycznie będę tam po raz pierwszy, z GK znam tylko podjazd do miasta asfaltem od strony zachodniej, rzeczony podjazd po bruku oraz kilka głównych ulic, szczególnie te wiodące do mostu. Cała reszta będzie nowa. Zastanawiam się nad tymi podjazdami gdzie piszesz że trzeba na młynku, ostatnio jechałem na Mazurach takie ścianki ale tam to było przynajmniej ze 100m na każdą i bardzo w pionie, tu też coś takiego będzie?
[Obrazek: sticky5691.png]
[Obrazek: 27037.png]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2018, 17:18 przez michalr.)
24.05.2018, 17:16
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
*****

Liczba postów: 856
Liczba wątków: 49
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 8
#16
RE: Góra Kalwaria 2018.
(24.05.2018, 17:16)michalr napisał(a):  Zastanawiam się nad tymi podjazdami gdzie piszesz że trzeba na młynku, ostatnio jechałem na Mazurach takie ścianki ale tam to było przynajmniej ze 100m na każdą i bardzo w pionie, tu też coś takiego będzie?

Tak się składa ,że przed częścią podjazdów ze względu na miękkie podłoże lub szybką zmianę kierunku nie można nabrać prędkości i trzeba je mielić na młynku. Nie są bardzo ostre (do 12%) ale podłoże to ubity piasek i tylne koło może boksować jeśli ciężar zbytnio przeniesiesz na przód.. Podjazd pod skarpę przy torach pod DK 79 jest ostry choć krótki. To taka mini Wajsgórka z tym ,że można ją podjechać. Końcówka to inne klimaty. Pierwszy podjazd w rynnie jest ostry i mocno nastromiony. Wiślana jest łagodna ale jednak długa i pod koniec się wyostrza. Ostatni podjazd po bruku wygląda groźnie ale wiele zależy od tego jak rozłoży się siły na trasie. Jak się jest ujechanym to ta końcówka zabija bo jednak zjada sporo sił.
     [Obrazek: sticky2899.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2018, 18:23 przez Sherman 1972.)
24.05.2018, 18:22
Szukaj Odpowiedz
michalr Offline
Member
***

Liczba postów: 86
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.07.2017
Reputacja: 1
#17
RE: Góra Kalwaria 2018.
Ten podjazd po bruku jest do zmielenia, kilka razy tam podjeżdżałem i mam wrażenie że podjazdy na wyścigach w Puławach czy Janowie, że nie wspomnę o Chęcinach jednak były bardziej dające w kość;-) Ale wiele też zależy od dyspozycji dnia i warunków na trasie, tak więc zobaczymy jak finalnie będzie. Dzięki za wyczerpujące opisy.
[Obrazek: sticky5691.png]
[Obrazek: 27037.png]

24.05.2018, 20:56
Szukaj Odpowiedz
Sherman 1972 Offline
Jarosław Jarszak
*****

Liczba postów: 856
Liczba wątków: 49
Dołączył: 24.07.2014
Reputacja: 8
#18
RE: Góra Kalwaria 2018.
Tak normalnie podjazd ul. Świętego Antoniego robię mając z przodu blat 36 a z tyłu zębatkę 28 bo na 32 za bardzo się mieli (koła 26"). Przyznam szczerze ,że w czasie wyścigu łańcuch wędruje nawet na koronkę 36 w kasecie. Jak by ten podjazd był na początku trasy to spoko każdy by go ogarnoł bezproblemowo. Sęk w tym ,że to ostatni akord poprzedzony jeszcze długim podjazdem ul. Wiślaną. Cały czas spinka i mięśnie nie mogą odpocząć więc finalnie dostajemy mocno w kość na tym finałowym podjeździe.
     [Obrazek: sticky2899.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2018, 21:24 przez Sherman 1972.)
24.05.2018, 21:21
Szukaj Odpowiedz
fanta Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 5
Liczba wątków: 0
Dołączył: 02.09.2017
Reputacja: 0
#19
RE: Góra Kalwaria 2018.
wreszcie moze jakas konkretna trasa bo po ostatnich plaskich etapach troche zatesknilem za gorkami.
Moze niech PB pomysli o Kampinosie. Jest tam sporo fajnych hopek
24.05.2018, 23:04
Szukaj Odpowiedz
maciek_slon Offline
Member
***

Liczba postów: 62
Liczba wątków: 3
Dołączył: 12.04.2014
Reputacja: 2
#20
RE: Góra Kalwaria 2018.
Kampinos to problem - po przejeździe peletonu 700 osób ze ścieżek nic by nie zostało. Co innego mniejsze wyścigi po kilkadziesiąt osób, a i te zwykle omijają najciekawsze ścieżki i jeżdżą głównymi duktami ;-)
[Obrazek: sticky2596.png]
25.05.2018, 08:13
Szukaj Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości